Frank - 2012-06-25 21:24:36

Rodzisz się na łonie przyrody, jesteś bardzo garbatym i owłosionym ssakiem.Niestety samotnym, dookoła tylko głucha puszcza, jednak znajdą się gdzieś ciche polany bogate w jadalne rośliny i tym podobne.

Jednak czy twój mały móżdżek pozwoli Ci przetrwać?

Rik - 2012-06-25 22:25:55

-Ughy...

Wstałem z ziemi, i położyłem owłosioną łapę na pniu drzewa które dawało mi cień, i schronienie przed deszczem.

Rozejrzałem się mało pojętnym wzrokiem, i zobaczyłem spore, mocno pochylone ku ziemi drzewo bananowe.

Poczułem dobrze mi już znane uczucie...Głód...

Poczłapałem do drzewa, i przyjrzałem się owocom...

-Ugg...

Powoli wspiąłem się na drzewo, i przysiadłem na jednej z gałęzi...

Zerwałem parę bananów, i zrzuciłem je na ziemię, po czym niezdarnie zlazłem po konarze.

Chciałem wziąć wszystkie owoce naraz, lecz nie mieściły się one w moich dłoniach.

Rozdrażniony tym faktem, rzuciłem jednym z owoców w drzewo...

Frank - 2012-06-25 22:33:20

Rzucony owoc roztrzaskał się na miazgę, dzięki temu można było dobrać się do najpyszniejszej części tego uw owoca.Miał on pyszny miąż, to co innego niż jedzenie banana ze skórką.Jednak nie tylko to zdołał dostrzec młody małpolud.Gdy rzucił bananem w drzewo, ono samo zatrzęsło się, a on sam zobaczył rozhuśtane banany.

Rik - 2012-06-25 22:53:58

-Uuug...

Doczłapałem do drzewa, i wyjadłem smaczny miąższ  roztrzaskanego owoca...

Spojrzałem na dalej huśtające się banany...

Złapałem kolejnego banana, i spróbowałem pozbawić go skórki...

Nie udało mi się więc, z kolejnej fali frustracji, ponownie rzuciłem bananem w drzewo

Tym razem, banan wyślizgnął mi się z ręki, i poleciał wyżej, prosto w liście, i owoce między nimi wiszące.

Frank - 2012-06-25 23:16:59

Owoc trafił w ładne pędy wiszących bananów, które z powodu uderzenia, urwały się i spadły na ziemie.
Gdy to się stało, jakieś zwierzęta wyszły zza drzew podjadając dziwne smakołyki z krzaków.

Rik - 2012-06-25 23:25:19

-Ughu

Spojrzałem na pożywiające się zwierzęta...

-Yg...

Podniosłem banana i podszedłem do jednego ze zwierząt...

-Yg?...

Ostrożnie podszedłem do krzaka

Frank - 2012-06-26 11:34:28

Zza krzaków wyskoczył sporej wielkości wąż który owinął się dookoła twojej nogi i otwierając swoją wielka paszczę dziabną cię w nogę.Poczułeś nie samowity ból po pewnym czasie upadłeś na ziemie, nie mogąc się ruszać, twoja śmierć była kwestią czasu.

Rodzisz się w pewnej jaskini, dookoła niej krajobraz przepełniony jest polanami, do tego obok jaskini płynie mała rzeka.

Rik - 2012-06-26 11:57:43

Wstaję z ziemi, i wychodzę przez jaskinię...

Potknąłem się o jakiś patyk, więc podniosłem go

Wściekły na to COŚ co dokonało zamachu na moje życie, rzuciłem tym przed siebie

Frank - 2012-06-26 12:06:14

Patyk uderzył o głaz i rozwalił się na małe kawałki.
Zauważyłeś, że z rzeki co jakiś czas wyskakują małe zwierzątka.
Jest bardzo bardzo słoneczna pogoda.

Rik - 2012-06-26 12:48:43

Podchodzę do wody, i wpatruję się w powierzchnie...

Gdy małe zwierzątka wyskakują z wody, próbuję je chwycić w łapy

Frank - 2012-06-26 13:56:29

Niezbyt udawało Ci się chwycić je w rękę, gdy tylko tak się stało wyślizgały się z powrotem do wody.Jednak raz twoja głupota zrobiła postęp, uderzając rybę wypchnąłeś ją na brzeg niestety przeciwny niż sam się znajdowałeś.

Rik - 2012-06-26 14:06:26

-Agh....

Widząc że uderzenie ryby wywala je na brzeg, ponowiłem próbę.

Tym razem spróbowałem je wypychać na brzeg

Gdy ryba była w powietrzu, jedną łapą zamachnąłem się tak, że owłosiona dłoń była za rybą

W takim momencie ciągnąłem rękę  do siebie, by przyciągnąć rybę

Frank - 2012-06-26 15:00:10

Udało Ci się wypchnąć rybę na brzeg.To pierwszy sukces ku doskonałości Człowieka Idioty.
Zrobiło się chłodno, a słońce zakrył gęste chmury, po pewnym czasie zaczęło mocno padać, a na niebie było widać jakieś dziwne odblaski, jakby jakieś migające światła.

Rik - 2012-06-26 15:10:02

-Aghy.........

Spojrzałem na małe świecące punkciki nade mną

-Ugh..........Agh....

Poczekałem chwile na zimnie, i poszedłem do jaskini z "posiłkiem"

Usiadłem na zimnej ziemi, i wbiłem siekacze w świeżą, ociekającą jeszcze wodą, rybę.

Frank - 2012-06-26 15:15:49

Nagle usłyszałeś jakieś dziwne boom, a gdy wyjrzałeś z jaskini dostrzegłeś dziwne światło, drzewo które wcześniej tu stało było w kawałkach, a dookoła rozpościerała się dziwna poświata ciepła..czyżby ogień?

Frank - 2012-06-26 15:16:06

Nagle usłyszałeś jakieś dziwne boom, a gdy wyjrzałeś z jaskini dostrzegłeś dziwne światło, drzewo które wcześniej tu stało było w kawałkach, a dookoła rozpościerała się dziwna poświata ciepła..czyżby ogień?

Rik - 2012-06-26 15:27:47

-Ugh...

Podszedłem powoli do dziwnego zjawiska, i przyjrzałem mu się...

A właściwie próbowałem, bo nowe światło strasznie raziło w oczy...

Poczułem przyjemne ciepło

-Ugh.......Ugh Agh Ag....

Wyciągnąłem łapy przed siebie, lecz niestety ryba leżąca w moich włochatych palcach spadła na ogień

-AGH!!!

Podskoczyłem gdy usłyszałem skwierczenie mięsa na ogniu

-Agh UGAH AG!!!

Frank - 2012-06-26 15:33:16

Twoja owłosiona skóra, troszeczkę gdzie nie gdzie była spalona, przez co wydzielał się od ciebie nieprzyjemny zapach spalonej sierści.Ryba bardzo ładnie się upiekła, no może z jednej strony spaliła, ale kto by na to patrzył.
Jednak wszystko miało punkt kulminacyjny, jakim było dostanie w łeb pojebanego człowieczka pierwotnego przez piorun.

Rodzisz się w kolejnej innej jaskini, tym razem dookoła, jest pusto, parę drzew, łąkowa trawa, sawanna.

Rik - 2012-06-26 15:59:38

Wstaję...

-Uuuuuuug....

Wychodzę z jaskini na światło dzienne

-Uug...ugah...

Byłem zajebiście głodny...

nigdzie dookoła nie było żadnych strumyków, i krzaczków z owocami...

-Ugh (odpowiednik współczesnego "KURWA")

Ruszyłem przed siebie, w stronę jakichś drzew, by sprawdzić czy są owocowe

Frank - 2012-06-26 16:13:42

Urodziłeś się znacznie wytrzymalszy i mniej owłosiony, dodatkowo twoja objętość mózgu zwiększyła się.
Ten idiota potrafi używać mózg nie wiadomo jeszcze czy to dobrze czy źle.

Na rzadko umiejscowionych drzewach przesiadują małpy, a co najbardziej wstrząsnęło nim było zobaczenie innego podobnego idioty co on!

Rik - 2012-06-26 16:17:33

Podchodzę do drzewa, i wskakuję na nie, szukając pożywienia

Skoro są tu inne małpy, to musi tu być jakieś pożywienie!

-Uagh?

Frank - 2012-06-26 16:20:14

Idiota przypatrywał się Tobie i podążył za tobą wskakując na drzewo.

Mały się trochę rozproszyły, a ty znalazłeś ananasy.

Rik - 2012-06-26 16:24:00

-Ug Ug!

Zerwałem parę Ananasów, i ugryzłem jednego...

-Augh!

Bardzo się zawiodłem...

Skóra była tak twarda, że bardzo zabolała mnie szczęka

-UGH!!!

Jebnąłem ananasem o ziemie

Frank - 2012-06-26 16:33:13

-Uggggggrrrr
uga uga uga aaaaa

Ananas spadł na głowę wchodzącego na drzewo idioty.Gdy uderzyło go w głowę rozłupał się on na 4 kawałki.
Idiota gdy spadł, podniósł jeden z nich i zaczą konsumować.

Rik - 2012-06-26 17:14:11

Zaciekawiony Zerwałem jeszcze jednego ananasa, i uderzyłem nim kilkukrotnie o pień drzewa.

Gdy ten rozłupał się, skonsumowałem pyszny owoc...

Zebrałem kilka ananasów, i zniosłem je na ziemie.

Ponownie spotkał mnie problem nie posiadania 3 par rąk do niesienia wszystkich owoców

Jak już miałem w zwyczaju, wkurzony rzuciłem ananasa w drzewo...

Z drzewa spadł duży liść, a na niego spadło kilka kolejnych ananasów...

Pociągnąłem za Liść, by wyciągnąć go spod ananasów, ale spotkała mnie niespodzianka!

Gdy pociągnąłem lekko za liść, ananasy z niego nie spadały!

Zaciekawiony tym zjawiskiem, pociągnąłem liść dalej!

Zdumiony pociągnąłem jeszcze raz!

Zaszokowany tym że jakaś nadprzyrodzona siła trzyma moje ananasy na liściu, pociągnąłem go jeszcze dalej

Wkrótce spotkałem kolejny problem..

Dalszą drogę zagradzała mi boczna ściana mojej jaskini!

Wszedłem więc do swojego legowiska ciągnąc za sobą liść z ananasami, które w jakiś niepojęty dla mnie sposób NADAL trzymały się na liściu!

Rozłupałem jeszcze 2, skonsumowałem, i oparłem się o ścianę zadowolony

Frank - 2012-06-26 22:15:51

Do jaskini przywędrował też leżący wcześniej pod drzewem idiota.

[Idiota]uga uga agh..

Rik - 2012-06-26 22:32:09

Spojrzałem na idiotę kątem oka

-Uga Uga...

Przyzwoliłem mu na spoczęcie w mojej jaskini, i poturlałem mu jednego ananasa...

Po chwili zagadnąłem do niego

-Ug, Gha uga?

Frank - 2012-06-27 00:30:47

-uga uga ;)

Widać, że dwóch idiotów znalazło swój wspólny prymitywny język.Czyżby to początek jakże pięknej przyjaźni?
Eh czy to ważne, idioci mieli inny problem do rozwiązania, zdobywanie owoców nie było aż tak łatwe, a ich wartości odżywcze nie zaspokajały ich potrzeb.
Idiotów zaciekawiła sarna błąkająca się nieopodal jaskini.

Rik - 2012-06-27 00:35:42

-Uga Uga!

Z idiotą podchodzimy do sarny...

-Uga...

Podniosłem ananasa, i podeszliśmy do sarny

Idiota rzucił się na sarnę, a ja zacząłem ją okładać ananasem...

Frank - 2012-06-27 00:41:35

Sarna upadła na dwa przednie kopyta.Idiota podszedł do niej od tyłu pakując jej w tylną cześć ciała coś dziwnego.Eh źle zrozumiał intencje Sarny, niestety idiota nie wiedział, że nie może się krzyżować z inną rasą.
Ty zobaczywszy to zrozumiałeś, iż obaj jesteście samcami.Nabrała Cię ochota na ,małe bara bara z samicą jednak nikogo takiego nie było dookoła.Twoja pokusa reprodukcji z każdą chwilą wzrastała.Eh biedny twój los.
Nagle zza drzewa wybiegł jeleń rozszarpując was na kawałki swoim porożem.

Rik - 2012-06-28 01:03:51

Rodzę się ponownie...

Otaczają mnie wysokie drzewa, a ja dotychczasowo żyję w jaskini nieopodal wysokiego lasu...

Wychodzę z jaskini, przed którą znajduje się duży "plac" z małych kamyków które drażnią mnie w stopy.

Chcąc przejść do drzewa z owocami jak najszybciej, przeszedłem przez kamienne pole.

Na końcu drogi, jakiś kamień mocno skaleczył mnie w łapę, więc wściekły podniosłem go, i ze wściekłym rykiem;

-Waaagh!

Rzuciłem go w stronę kamiennej jaskini

Frank - 2012-06-28 01:57:56

Kamień rozłupał się na dwie części no i parę takich małych pierdółek, które i tak by nie przydały się do niczego, mniejsza wracając..Kamienne części wydały się ostrzejsze, a ściana w którą uderzył kamień został mocno zarysowany.

Rik - 2012-06-29 22:49:28

-....uuu....

Podlazłem do kamienia, i podniosłem go

Przyjrzałem mu się mym bystrym wzrokiem (tiaaaa) i....




Jebnąłem nim o ścianę....

www.pyrotehnic.pun.pl www.ngamecool.pun.pl www.mytupijemy.pun.pl www.metro-station.pun.pl www.errf.pun.pl